Romantyczny wieczór z Kingą i naprawienie błędu
Po powrocie z kina miałem znakomity nastrój . Kinga zresztą go podzielała. Po drodze z restauracji wstąpiliśmy do sklepu kupić jakieś wytrawne wino. Wracając jednak z powrotem wodziłem wzrokiem budynki zawierające w swej konstrukcji elementy szklane. Idąc z Kingą za rękę trochę głupio byłoby skupiać całą swoją uwagę właśnie na nich. Żyliśmy zresztą w tamtym momencie chwilą . Będąc jednak w domu usiłowałem przypomnieć sobie coś z tego co byłoby w stanie normalnie przykuć moją uwagę . W wkrótce zrobił się przyjemny nastrój. Kinga włączyła jakąś muzykę po czym nalała nam obu trochę wina do kieliszków. Wieczór jak widać zapowiadał się na co najmniej romantyczny. Wspominaliśmy przez dłuższy czas początki naszej znajomości i naszą pierwszą randkę. Było ciekawie. Tego wieczoru mogłem niestety całkowicie spalić.W momencie, gdy Kinga spytała mi się o czym myślałem w trakcie tego iście romantycznego spaceru do domu odpowiedziałem jej, że z początku myślałem o miniętym przez nas budynku ze szkła…..zafascynowały mnie wszystkie elementy komponujące się w spójną całość.

Wspaniale komponujące się drzwi szklane, szklane ściany działowe bądź szklane zadaszenia prosiły się dosłownie same, by je pochwalić, aby pochwalić dzieło architekta, który zaplanował taki budynek. W momencie, gdy zacząłem się rozkręcać Kinga zrobiła rozczarowaną minę. Całe szczęście momentalnie to zauważyłem dopowiadając, że stan fascynacji budynkiem nie trwał długo, ponieważ automatycznie zacząłem myślec o nas ciesząc się romantyczną chwilą. Miałem szczęście, że spojrzałem się w porę na Kingę, bo mógłbym tego później pożałować. Pomyślała by pewnie że budynki i konstrukcje więcej dla mnie znaczą niż ona. Zauważyłem uśmiech na jej twarzy. Ten wieczór był jak najbardziej udany. Przed snem odsłuchałem automatyczną sekretarkę. W poniedziałek po godz.17.00 ma odbyć się ten bankiet. Może zdążę .